|
Jestem z PiS-u. Jestem, choć formalnie członkiem tej partii nie jestem ani nigdy nie byłem. Nie zawsze zresztą było mi z nią po drodze. Były posunięcia i opinie polityków PiS, z którymi się nie zgadzałem i które krytykowałem. Dziś nie ma to już znaczenia. Dziś, gdy po latach kampanii już nie krytyki, lecz wyśmiewania, szykan i zwykłej nienawiści, nie przerwanej nawet przez co najmniej zagadkową katastrofę, w której zginęła prawie cała czołówka polityków Prawa i Sprawiedliwości (a mogła zginąć cała), dziś, gdy ta nienawistna kampania zebrała śmiertelne żniwo, każdy w miarę przywoity człowiek powinien stanąć po stronie zagrożonych. A zatem jestem, jestem z PiS-u.
|